Letnie okno transferowe nabiera tempa, a kluby w całej Europie starają się pozyskać wymarzonych zawodników, podczas gdy wielu gwiazd jest nadal związanych z reprezentacjami narodowymi w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie. To nakładanie się wydarzeń sprawiło, że wyczucie czasu i reputacja mają równie duże znaczenie co kwoty transferowe, a Tottenham włączył się do rozmów dzięki przebudowie, która już nabiera kształtu pod wodzą Roberto De Zerbi.
Tottenham szybko zabrał się za wzmocnienie defensywy i pozyskanie doświadczenia, sprowadzając Jan Paula van Hecke z Brighton, Andrewa Robertsona, Marcosa Senesiego, Martina Dubravkę oraz, w transakcji, o której mówi się, że stanowi część szerszego pakietu o wartości około 85 milionów funtów, Mateusa Fernandesa. Dla klubu, który przeszedł przez katastrofalny sezon i balansował na granicy strefy spadkowej, tempo tych działań transferowych wysyła jasny przekaz: to nie jest okno transferowe na pół gwizdka.
Brad Friedel, który od środka zna zarówno amerykańską piłkę, jak i Tottenham, podoba mu się to, co widzi. Uważa, że De Zerbi buduje drużynę, której piłkarze nie mogą zignorować — zespół stworzony po to, by wrócić na szlak kwalifikacji do europejskich pucharów, a nie ledwo przetrwać na marginesie tabeli Premier League.
„Podoba mi się to, co widzę w Tottenhamie w tej chwili” — powiedział Friedel. „Dobrze jest sprowadzać wzmocnienia na czas i odbudowywać skład jakością. W defensywie Spurs mieli kontuzje, więc transfer Van Hecke'a z Brighton to bardzo dobry ruch De Zerbiego. Doświadczenie w Premier League — może dobrze sobie poradzić w Tottenhamie.”
Friedel wskazał również na jakość środka pola jako kolejną warstwę projektu. Tottenham jest łączony z Sandro Tonali, a były bramkarz uważa, że taki profil gracza pasowałby do kierunku, w którym De Zerbi chce podążać.
„Podoba mi się również fakt, że Tottenham interesuje się Tonale; to świetny pomocnik, który mógłby dobrze sprawdzić się w Tottenhamie” – powiedział Friedel. „Andy Robertson to doświadczony obrońca boczny, który może zapewnić doskonałe przywództwo w Tottenhamie, więc zarówno na boisku, jak i poza nim może być bardzo ważny. Na razie wygląda to na obiecujące okno transferowe dla Spurs i ważne jest, aby kontynuowali budowę, a następnie – tak – zbudowali skład zdolny do kwalifikacji do rozgrywek europejskich.”
Dlaczego Spurs wciąż przyciągają na rynku transferowym
Trudniejsze pytanie brzmi, dlaczego tak wielu zawodników wciąż wybierałoby Tottenham po sezonie, który sprawił, że klub wyglądał na podatnego na problemy. Odpowiedź Friedela opiera się na wizerunku klubu poza boiskiem — na skali projektu, a nie tylko na ostatnich wynikach.
„Tottenham ma jeden z najlepszych stadionów w Europie, Londyn to świetna lokalizacja, a warunki w ośrodku treningowym są znakomite” — powiedział. „To ogromny klub poza boiskiem i choć przez ostatnie kilka sezonów miał problemy na boisku, nadal oferuje świetne miejsce do grania w piłkę w Premier League.”
Powołanie De Zerbiego dodaje w historię klubu wątek związany z trenerem, który – jak uważa Friedel – zmienia sposób, w jaki klub się prezentuje. Tam, gdzie ostatnie sezony wydawały się reaktywne, obecne podejście jest przedstawiane jako ambitna wizja przyszłości.
„Teraz, gdy De Zerbi stoi na czele, chcą naprawdę pozytywnie budować zespół i nie kończyć tuż nad strefą spadkową” – powiedział Friedel. „Wiedzą, że muszą konkurować pensjami, i uważam, że nastąpi zmiana polegająca na płaceniu wyższych wynagrodzeń, aby móc konkurować i pozyskiwać więcej piłkarzy.”
Ta logika komercyjna ma znaczenie w oknie kształtowanym przez Mistrzostwa Świata rozgrywane na amerykańskiej ziemi. Kluby nie tylko rywalizują ze sobą nawzajem; rywalizują także o uwagę, podczas gdy największa scena sportu rozgrywa się tuż obok. Wczesna aktywność Tottenhamu wygląda na próbę wyprzedzenia tej kolejki.
Rogers, Villa i efekt Emery’ego
Friedel odniósł się również do drugiej strony rynku, gdzie Morgan Rogers i Aston Villa tworzą inną historię rozwoju pod wodzą Unai Emery. Na pytanie, dlaczego Rogers mógłby odejść z klubu, który pod kierownictwem hiszpańskiego trenera gwałtownie się rozwinął, Friedel opowiedział o wzlotach Villi i o tym, co to oznacza dla piłkarzy rozważających zmianę klubu.
Rozmowa podkreśliła, że środkowa i górna półka Premier League nie jest już statyczna. Emery uczynił Villę wiarygodnym celem; De Zerbi stara się przywrócić Tottenhamowi miejsce w tej samej rozmowie. Dla Friedela wspólnym mianownikiem jest tożsamość — czy klub wygląda na platformę kolejnego etapu kariery, czy na objazd po trudnym sezonie.
Odpowiedzią Tottenhamu, na ten moment, jest seria transferów, trener z określonym stylem i infrastruktura klubowa, która w prezentacjach agentów zawodników nadal przekonuje. Przebudowa nie została jeszcze zakończona, a kwalifikacja do rozgrywek europejskich pozostaje celem, a nie pewnością. Jednak na rynku transferowym toczącym się równolegle z letnimi Mistrzostwami Świata Spurs zachowują się jak klub, który oczekuje, że znów będzie traktowany poważnie.