Manchester City Manchester City sprawa finansowej fair play (FFP) w Premier League może wkrótce osiągnąć kluczowy etap. Były doradca klubu Stefan Borson (Stefan Borson) powiedział w programie talkSPORT, że ostateczna decyzja niezależnego trybunału arbitrażowego zostanie ogłoszona „najprawdopodobniej” w czerwcu tego roku — około 18 miesięcy po zakończeniu kilkutygodniowego procesu pod koniec 2024 roku.
Długa droga arbitrażu po czteroletnim śledztwie
Na początku 2022 roku Premier League po czteroletnim śledztwie złożyła Manchester City ponad 100 zarzutów o rzekome naruszenia przepisów finansowej fair play w latach 2009–2018 i przekazała sprawę do rozpatrzenia niezależnej komisji. Od tego czasu Pep Guardiola z zespołem działał na rynku transferowym jak dotąd, a klub konsekwentnie zaprzeczał naruszeniom. W razie niekorzystnego werdyktu Manchester City grożą wysokie kary finansowe, zakaz transferowy, utrata punktów, a nawet wykluczenie z Premier League — jednak w ostatnich latach coraz częściej sądzi się, że „The Citizens” mogą wyjść z tego bez większych konsekwencji.
„Najprawdopodobniej w czerwcu”: ocena czasowa Borsona
Borson powiedział: „Myślę, że wynik wkrótce się pojawi, ale już wcześniej tak mówiliśmy, prawda?” Dodał, że ogólne przekonanie jest takie, iż werdykt padnie „pod koniec sezonu”, „najprawdopodobniej w czerwcu — tak to odbierają wszyscy”.
Były doradca Manchester City stwierdził wprost, że 18 miesięcy na sporządzenie wyroku w trybie arbitrażu prywatnego „nie ma już żadnego uzasadnienia” — „To wchodzi w sferę absurdu”. Ujawnił też, że sygnały, jakie ostatnio docierają, wskazują, iż etap sporządzania dokumentów „zbliża się do końca”.
Zakończenie sezonu a oś czasu sprawy
Z punktu widzenia terminarza sezon Premier League 2025 wchodzi w fazę finałową. Dane na portalu pokazują, że ostatnie wyniki Manchesteru City to: porażka 1:2 w 38. kolejce, remis 1:1 w 37., zwycięstwa 3:0 w 36. i 31. kolejce, remis 3:3 w 35. oraz wyjazdowe zwycięstwo 1:0 w 34. Występy na stadionie Etihad (pojemność 55 097) idą w parze z nierozstrzygniętą sprawą finansową poza boiskiem — czerwiec to nie tylko okres domykania sezonu, ale też moment, który — jak wskazywał Boson — pasuje do terminu ogłoszenia werdyktu.
Podzielone opinie: od zmęczenia do „możliwego wyjścia bez kary”
Sprawa ciągnie się od dawna, a byli gwiazdy klubu — jak Ian Wright — już dawno mówili o swoim zmęczeniu nią. Gary Neville powiedział niedawno w rozmowie z Wrightem, że Manchester City „może zostać uniewinniony od każdego zarzutu” i że „mogą wyjść z tego bez żadnej kary” — te słowa rozgniewały Wrighta.
Niezależnie od tego, czy sąd Neville’a się sprawdzi, niewykorzystanie okna w czerwcu tylko pogłębi zerwane zaufanie między Premier League a Manchesterem City. Dla Premier League to nie tylko kontrola zgodności z przepisami, lecz kwestia wiarygodności systemu nadzoru finansowego ligi; dla City werdykt wprost zdefiniuje narrację ostatnich lat mistrzowskich — czy jako „wielki klub, który jak zwykle wygrywa tytuły”, czy „zwycięzca czekający na rozliczenie”.
Co obserwować dalej
Jeśli w czerwcu nadal nie padnie oficjalne ogłoszenie, sprawa wejdzie w piąty rok, a okno transferowe i przygotowania do nowego sezonu pozostaną pod znakiem niepewności. Kibice i kluby rywali powinni przede wszystkim śledzić dokładną datę ogłoszenia werdyktu, poziom ewentualnych kar oraz to, czy Manchester City się odwoła. Do tego czasu każdy punkt na boisku wciąż się liczy, a to pozaboiskowe „spóźnione wyrok” jest prawdziwą finałową niewiadomą tego sezonu.