Manchester United nie zapłaci 100 mln euro za Diomandesa. Przewagę ma Liverpool

Manchester United nie zapłaci 100 mln euro za Diomandesa. Przewagę ma Liverpool

Wiatr na rynku transferowym przed letnim oknem

W piątek oficjalnie potwierdzono, że Michael Carrick został na stałe wpisany w księgę trenerów Old Trafford, z kontraktem do lata 2028. Dla kibiców Manchesteru United to nie tylko finał opowieści o zmianie szkoleniowca — trzecie miejsce w lidze, zapewniona kwalifikacja do Ligi Mistrzów i rosnący budżet transferowy na lato sprawiają, że rozmowy na trybunach o tym, „kogo kupić”, zaczynają przechodzić z wpisów na forach w coraz bardziej konkretne listy oczekiwań.

Przez niemal całe lato w różnych społecznościach kibicowskich w kółko wracało jedno nazwisko — skrzydłowy RB Leipzig Jan Diomande. Ma 19 lat, w Bundeslidze rozegrał 33 mecze, strzelił 12 goli i dorzucił 8 asyst — liczby mówią same za siebie; z transferem łączono Manchester United, Liverpool, Tottenham i Paris Saint-Germain. Ekspert transferowy Romano wyjaśnił jednak sytuację bardziej szczegółowo na YouTube: Liverpool uznał pozycje skrzydłowych za „absolutny priorytet” i aktywnie negocjuje z otoczeniem zawodnika za pośrednictwem Roc Nation Sport; Paris Saint-Germain również prowadzi rozmowy. Manchester United pozostaje zainteresowany, lecz przekazał otoczeniu piłkarza jasno — dopóki RB Leipzig utrzymuje cenę na poziomie 100 milionów euro (ok. 86 milionów funtów), Czerwone Diabły nie złożą oferty.

Innymi słowy, wewnątrz Manchesteru United podjęto już w sprawie tego potencjalnego transferu jasną decyzję: jest zainteresowanie, ale klub nie goni za etykietą wartości przekraczającą sto milionów.

Ster w rękach zawodnika

Tottenham próbował dopchnąć transfer, lecz Romano wprost stwierdził, że w tej chwili jest to „niemożliwe” — podobnie w 2025 roku. To sam Diomande musi nacisnąć przycisk wyboru — dołączyć do Liverpoolu, czy udać się do Paryża?

Dziennikarz David Ornstein z «The Athletic» ujawnił w piątek, że Diomande stał się „wiodącym celem” Liverpoolu w poszukiwaniu wzmocnienia skrzydła, a „The Reds” zajmują w tej potencjalnej operacji „silną pozycję”. Ofensywna narracja za 61 276 miejscami na Anfield wymaga skrzydłowego, który od razu zmieni tempo gry; trwający dialog z sztabem agentów bywa bliższy domknięciu transakcji niż publiczne zapytania ofertowe.

Na własnym stadionie RB Leipzig, Leipzig Stadium o pojemności 47 069, ten zespół z Bundesligi potrafi zarówno rozwijać wybuchowych skrzydłowych, jak i sprzedawać ich, gdy oferta jest odpowiednia. Forma Diomande’a w tym sezonie sprawiła, że cicha wojna między gigantami wyszła poza ligowe murawy w europejski „sezon faksów” — nie chodzi o 90 minut rywalizacji, lecz o to, kto pierwszy zdobędzie ten podpis.

Po stronie United, po objęciu stery przez Carricka finisz sezonu mówi sam za siebie: 3:0 na wyjeździe, 3:2 u siebie w dramatycznym zwycięstwie, ale w ataku nadal brakuje stabilnego punktu zapłonu; letnia lista celów obejmuje oprócz skrzydłowych także pomocnika i lewego obrońcę. Nowy trener dostał nie tylko bilet do Ligi Mistrzów, ale i jasną dyscyplinę transferową — 100 mln euro i ani grosza więcej. Debata na 76 212 miejscach Old Trafford stopniowo przechodzi od „czy uda się kogoś kupić” do „kogo kupić bardziej opłaca się”.

Z perspektywy kibica suspens nie dotyczy już „czy ktoś złoży ofertę”, lecz tego, w jaki system taktyczny i jaką kulturę trybun gracz wolałby wejść. Liverpool i Paryż czekają, United wyznaczył czerwoną linię ceny; ostatni ruch przy tym transferowym stole należy do 19-letniego Diomande’a.

LATEST